MariuszKazana

Mariusz Kazana

  • Urodzony:

    05.08.1960, Bydgoszcz

  • Zmarły:

    10.04.2010, Smoleńsk

  • Pochowany:

    Powązki, Warszawa

Stroną opiekuje się: redakcja serwisu

Był jak piorunochron. Bo bycie szefem protokołu MSZ w czasach swoistej "wojny na górze" o politykę zagraniczną między premierem a prezydentem oznaczyło ściąganie na siebie gromów. Ostatnio widziałem Mariusza Kazanę w akcji w październiku 2008 roku na szczycie UE. Tego, który był poprzedzony pamiętnym sporem o krzesła przy unijnym stole. W Brukseli Kazana uwijał się w trójkącie między prezydentem Lechem Kaczyńskim, premierem Donaldem Tuskiem a gospodarzami szczytu. Połączył ogień z wodą. To głównie dzięki jego sprawności i dyplomatycznej klasie obyło się wówczas bez międzynarodowego skandalu. Rozładowywał napięcia, nie zrażając do siebie żadnej ze stron. Jak wspomina Paweł Dobrowolski, jeden z weteranów polskiej dyplomacji po 1989 roku, dziś ambasador RP w Nikozji, Kazana "zachował w tych trudnych dla MSZ czasach nie tylko wielką klasę, profesjonalizm, ale i humor". - Dawał MSZ styl i szyk. No i co szalenie ważne, zawsze zachowywał się jak człowiek - mówi Dobrowolski. - Sprawowanie funkcji szefa protokołu w ostatnich dwóch latach wymagało dużego profesjonalizmu, spokoju, rozwagi i delikatności - opowiada z kolei dyrektor generalny MSZ Paweł Wiśniewski. - To były właśnie cechy naszego kolegi - mówi. O klasie szefa protokołu i zarazem jego życiowej dewizie, by nie pchać się na świecznik, świadczy to, że w gmachu na Szucha nie krążyły o nim żadne plotki, nikt nie pamięta też żadnej jego wpadki. Urodził się w Bydgoszczy, studia prawnicze skończył na Uniwersytecie Warszawskim. W ministerstwie pojawił się w 1989 roku. Był więc rówieśnikiem przemian w polskim MSZ. Karierę w dyplomacji zaczął jako starszy radca w departamencie Europy. Zajmował się Unią Europejską i jej polityką obronną. Był frankofonem, podziwiał francuską dyplomację, napisał o niej kilka książek. Dwa razy - w latach 1992-96 i 1999-2003 - wyjeżdżał na placówkę do Paryża, gdzie pomagał ówczesnemu ambasadorowi. Kazana współtworzył specjalny programu imprez kulturalnych i wyjazdowych dla zagranicznych dyplomatów akredytowanych w Polsce, niedawno do Łodzi. Ostatnim osiągnięciem Kazany było przygotowanie skomplikowanych obchodów katyńskich. Zdążył dopilnować je tylko od strony premiera Tuska. Dyrektor Kazana pozostawił żonę i córkę.

Więcej

x
Podaj jeśli chcesz otrzymać odpowiedź
x

Znicze

Zapal znicz
  •  
    04.06.2012
    redakcja serwisu

Pożegnania

Wasze wspomnienia, kondolencje i myśli o zmarłych