ArturHajzer

Artur Hajzer

  • Urodzony:

    28.06.1962

  • Zmarły:

    07.07.2013, Karakorum

Artur Hajzer miał 51 lat. To on sprawił, że o polskim himalaizmie zimowym znowu zrobiło się głośno. W 2009 roku przyszło do niego, jak później opowiadał, "trzech kandydatów na himalaistów". Poprosili o pomoc w napisaniu podania o dofinansowanie wyprawy na jeden z ośmiotysięczników. Pismo miał rozpatrzyć dzień później Polski Związek Alpinizmu.

- Wtedy wymyśliłem, że napiszę program, w którym nie tyle chodzi o normalną drogę, co o zimowe wejścia w latach następnych. Tak jak wymyśliłem, tak napisałem i nazajutrz złożyłem - opowiadał Hajzer w rozmowie z autorką bloga "Góry Książek". Tak zrodził się program "Polski Himalaizm Zimowy".

Hajzer miał doświadczenie w zdobywaniu najwyższych gór świata w ekstremalnych warunkach. Zaczął wspinanie w wieku 14 lat w Tatrach. Potem były Alpy i wreszcie Himalaje. W wysokich górach zadebiutował w roku 1982. Wspinał się z największymi, m.in. z Jerzym Kukuczką i Wandą Rutkiewicz. Zdobył siedem ośmiotysięczników.

W 1987 roku razem z Kukuczką dokonał pierwszego zimowego wejścia na Annapurnę. Wszedł nowymi drogami na Manaslu, Sziszapangmę i Dhaulagiri.

- Może to, co powiem, zabrzmi okrutnie, ale na śmierć w górach jestem uodporniony. Otarłem się o sporo wypadków lawinowych. Tych śmiertelnych też. W 1989 roku byłem świadkiem i uczestnikiem jednej z największych tragedii w historii polskiego alpinizmu. W czasie zejścia z Mount Everestu lawina porwała pięciu ludzi. Zginęli m.in. Zygmunt Andrzej Heinrich i Eugeniusz Chrobak - legendy polskiego alpinizmu. Gwarantem bezpieczeństwa w górach nie może być nikt. Jeżeli chcemy mieć na cokolwiek gwarancję, to powinniśmy się przypiąć pasami do ściany i siedzieć w schronie przeciwatomowym - opowiadał nam w jednym z wywiadów.

Hajzer zarządzał firmą produkującą sprzęt wspinaczkowy. Zostawił dwóch synów, Filipa oraz Jakuba.

Więcej

x
Podaj jeśli chcesz otrzymać odpowiedź
x

Znicze

Zapal znicz
  •  
    07.11.2013
    Nuny
  •  
    04.11.2013
    Kasia
  •  
    04.11.2013
    P.
  •  
    04.11.2013
    NJ
  •  
    04.11.2013
    P.Mika
  •  
    04.11.2013
    Agata
  •  
    04.11.2013
    Krzysiek
  •  
    04.11.2013
    filifp.z
  •  
    02.11.2013
    Viola
  •  
    02.11.2013
    Z pamięcią
  •  
    02.11.2013
    Artur
  •  
    02.11.2013
    mariola
  •  
    02.11.2013
    krzysztof
  •  
    02.11.2013
    bolek piechura
  •  
    02.11.2013
    filip
  •  
    02.11.2013
    Agnieszka
  •  
    02.11.2013
    Tado
  •  
    02.11.2013
    Basia
  •  
    02.11.2013
    B
  •  
    02.11.2013
    rado

Pożegnania

Wasze wspomnienia, kondolencje i myśli o zmarłych

  • ccc

    Jest wolny!

  • tedibear

    Czytam jego książkę - Korona Ziemi Nie-poradnik Zdobywcy. Dziekuję, choć smutno ....

  • bully300 aka rAzor

    To był bardzo sympatyczny gość, o nietuzinkowym poczuciu humoru. Kiedy słyszę nazwisko Artur Hajzer, od razu przypomina się jego "pieśń" z Polish Gasherbrum Winter Expedition 2011": "Leeeci Gołąb po morenie. Takie wiatru tu ciśnienie".
    Niech Pan spoczywa w spokoju, Panie Arturze. Mam nadzieję, że Rosa jest z Panem i baczy, aby nikt tego spokoju nie mącił.
    Cześć i chwała.

  • B

    Wierzyć się nie chce....

  • ewa

    cudowny człowiek

  • edyta

    w ukochanych górach na wieki spocznie tylko Twoje ciało.Duch Twój jest już wolny i mam nadzieję szczęśliwy.Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie a rodzinie ukojenie bólu