LechKaczyński

profesor prawa Lech Kaczyński

  • Urodzony:

    18.06.1949, Warszawa

  • Zmarły:

    10.04.2010, Smoleńsk

  • Pochowany:

    Wawel, Kraków

Stroną opiekuje się: redakcja serwisu

Prezydent RP.

Niezwykła znajomość historii i pamięć do dat historycznych. Nawet dziennych. To się przekładało na sprawy codzienne. Pamiętał numery telefonów, daty urodzin wszystkich swoich najbliższych przyjaciół. I nie tylko. Potrafił kogoś zaskoczyć telefonem, bo ktoś raz powiedział kiedy się urodził. Miał niesłychaną pamięć do cyfr. Potrafił niebywałe rzeczy robić z liczeniem w pamięci. Dla odprężenia, jadąc w samochodzie mnożył cztero, pięciocyfrowe liczby - wspomina Lena Dąbkowska-Cichocka, była prezydencka minister.

Działalność publiczną rozpoczął w 1977 roku, kiedy związał się z ruchem opozycyjnym. W połowie lat 70. wyjechał na Wybrzeże, by pisać doktorat na Uniwersytecie Gdańskim. Młody doktorant - specjalista od prawa pracy - przewoził do Trójmiasta nielegalne wydawnictwa, pisywał w podziemnym "Robotniku Wybrzeża", doradzał, jak chronić prawa pracownicze. Internowany w stanie wojennym, w drugiej połowie lat 80. stał się jednym z najbliższych współpracowników przewodniczącego związku Lecha Wałęsy, a z czasem jego nieformalnym zastępcą.

Lech Kaczyński jako prezes Najwyższej Izby Kontroli w latach 1992-95 reformował tę instytucję.

W 2000r. wrócił na scenę polityczną jako minister sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka. Zdymisjonowany przez premiera Buzka współtworzył nową partię - Prawo i Sprawiedliwość, ugrupowanie, którego głównym postulatem była początkowo właśnie walka z przestępczością.

W 2002 r. zwyciężył w wyborach na prezydenta Warszawy. Tym razem występował pod hasłem oczyszczenia sytuacji w stolicy. Jego największym osiągnięciem była budowa Muzeum Powstania Warszawskiego, hołd powstańcom warszawskim, wśród których był jego ojciec Rajmund.

W 2005 roku wygrał wybory i został prezydentem Polski. Starał się rozwijać dobre relacje ze wschodnimi sąsiadami Polski, szczególnie z Ukrainą i Litwą. Podróże do Wilna i Kijowa były stałym elementem polityki zagranicznej prezydenta.

- Nie był rusofobem, germanofobem ani żydofobem. Po prostu miał przekonanie, że w każdym z nas jest kropla innej krwi. Takie są nasze korzenie: przez historię, nasze babki, ciotki. Przez jego otwartość, ze względu na przyjaciół, kolegów - nie można go nazwać jakimkolwiek "fobem" - zapewnia Dąbkowska-Cichocka.

Więcej

x
Podaj jeśli chcesz otrzymać odpowiedź
x

Znicze

Zapal znicz
  •  
    20.05.2015
    obywatel Polski
  •  
    27.11.2014
    ja
  •  
    27.11.2014
    kakakakakakakakakkaka
  •  
    27.11.2014
    ravic
  •  
    27.11.2014
    Electrolux polska
  •  
    27.11.2014
    DTNS
  •  
    27.11.2014
    Andrzej
  •  
    10.04.2014
    Robert
  •  
    10.04.2014
    a
  •  
    10.04.2014
    mirka
  •  
    10.04.2014
    Marcin z Torunia
  •  
    10.04.2014
    Łukasz
  •  
    10.04.2014
    Radek Szczecin
  •  
    10.04.2014
    Maria z Krosna
  •  
    10.04.2014
    Maciej
  •  
    10.04.2014
    m
  •  
    10.04.2014
    Molly
  •  
    10.04.2014
    Rad
  •  
    10.04.2014
    Damian
  •  
    10.04.2014
    mirek

Pożegnania

Wasze wspomnienia, kondolencje i myśli o zmarłych

  • Paweł

    niesamowita biografia, sam stał się częścią historii

  • Maria

    To wspaniały człowiek i zawsze chcę pamiętać o nim i przeżycjach z tamtych dni

  • aj

    Wielki Polak, baaardzo!

  • Z.J. Kamiński

    Wy pamiętacie, ja pamiętam.
    Pozwólmy sobie przy SWOICH
    wspomnieniach pozostać.
    Nie narzucajmy ich innym.

  • Twój podpis

    Nie powinno się mówić źle ....