Karolina JoannaMoriggi

Karolina Joanna Moriggi

W dniu 16 stycznia 2014 roku w Egipcie w miejscowości Dahab
odeszła od nas na zawsze, zostawiając nas w wielkim bólu i cierpieniu
w wieku 35 lat nasza ukochana

Karolina Joanna Moriggi z domu Borkowska

Karolina była Osobą nieprzeciętną, nietuzinkową z wieloma pasjami.

Od najmłodszych lat trenowała łyżwiarstwo figurowe w konkurencji solistek.
Była najmłodszą juniorką, która w wieku 12 lat w roku 1990 zdobyła mistrzostwo Polski w jeździe figurowej na łyżwach.

Świetnie jeździła na nartach, wspinała się na Mnicha, Kilimandżaro i Mount Blanc.
Z bliska podziwiała piękno rekinów i podwodny świat. Kochała wodę i wspierała fundację na rzecz ratowania podwodnego życia.

Kochała prowadzić motor i nade wszystko nurkowanie i jako jedna z pięciu kobiet na świecie zdobyła klasę mistrzowską w nurkowaniu technicznym, zeszła na głębokość 150 metrów.

Karolina żyła szybko, ciekawie, spełniając marzenia, podróżując i realizując się w sportach ekstremalnych - pokonując własne słabości.

Kochała życie i zawsze robiła to, co kochała i tak też odeszła, podczas ostatniej wyprawy w głąb morza, chcąc pobić swój własny rekord.
I tylko w najważniejszym momencie w Jej życiu zdrowie zawiodło, nie pozwoliło na więcej...

Na co dzień całym sercem i myślami była z dziećmi, kochała je i prowadziła własne przedszkole.

Była bardzo dumna z syna Williama, który jest również utalentowany sportowo i tak jak Mama uprawia teraz łyżwiarstwo figurowe, ma także duże zdolności muzyczne, gra na perkusji.

Karolina była wspaniałą Żoną, Matką, Córką i Siostrą, ale przede wszystkim była bardzo dobrym, życzliwym innym ludziom, szlachetnym Człowiekiem

mąż, syn, rodzice, babcia, brat z rodziną i ciocia Ewa

Będzie nam Jej bardzo brakowało.

Więcej

x
Podaj jeśli chcesz otrzymać odpowiedź
x

Znicze

Zapal znicz
  •  
    18.10.2021
    Córeczko, moja najdroższa
  •  
    15.10.2021
    Damie tanczacej z rekinami ..
  •  
    14.10.2021
    Karolinie nieustannie Paula
  •  
    03.10.2021
    Córeczko, jest taki żal i ból
  •  
    01.10.2021
    Córeczko,smutno był Karl
  •  
    30.09.2021
    Córeczko,tęsknię bardzo
  •  
    25.09.2021
    Córeczko, kocham Ciebie bardzo
  •  
    21.09.2021
    Córeczko,myślami z Tobą
  •  
    19.09.2021
    Karolinie Paula
  •  
    09.09.2021
    Karolinie Paula
  •  
    04.09.2021
    Córeczko,bardzo radosny dzień
  •  
    04.09.2021
    Córeczko,22 lata temu to był
  •  
    22.08.2021
    Karolinie Paula
  •  
    22.08.2021
    Córeczko,brak mi Ciebie
  •  
    16.08.2021
    Córeczko,najukochańsza tęsknię
  •  
    11.08.2021
    Córeczko,moja mała,kochana
  •  
    04.08.2021
    Karolinie Paula
  •  
    01.08.2021
    Córeczko,a Ciebie nie ma
  •  
    28.07.2021
    Córeczko, moja, moja....
  •  
    19.07.2021
    Córeczko, moja najdroższa

Pożegnania

Wasze wspomnienia, kondolencje i myśli o zmarłych

  • Aleeks

    Mamo Karoliny, jeśli potrzbuje Pani wsparcia, albo prawdziwej pomocy, to chciałabym nieśmiało zaproponować wizytę u Profesora Wojciecha Gruszczynskiego z Łodzi. Pan Profesor również stracił dziecko -syna. Ja wiem,że każdy psycholog/psychiatra/psychoterapeuta stara się aby być pomocny i profesjonalny,ale moze ten ktoś stanął na mojej drodze abym przekazała te informację Pani. Myślę, że Karolina bardzo by chciala,żeby dala sobie Pani te ostatnią szansę. Ja wiem,że Łódź to jednak wyprawa, ale może warto? Jak bedzie taka potrzeba to odezwę sie na facebook.

  • Paula

    Karolinko, przyleciałam do Polski i wybieram się do Ciebie. Będziesz miała tym razem biały znicz z aniołkiem i czarną różę, którą ze względu na pandemię niosę już je Tobie od jakiegoś czasu. Wybacz za zwłokę we wstawianiu zniczy tutaj na stronie. Miałam dość ciężki wrzesień.

    Ostatnio natknęłam się czytając prasę francuską na artykuł pt. "La derni?re plongée de Brigitte Lenoir", czyli ostatnie nurkowanie Brigitte Lenoir. Brigitte, rzekomo, (piszę rzekomo, bo oczywiście niewiele wiadomo) miała wypadek podczas nurkowania ćwiczebnego na 147 metrze z 200m głębokości planowanej. Miała 40lat, 11-letniego Syna, Rodziców, nurkowała na zabiegu zamkniętym (CCR), Jej buddy nurkowym był jeden z najbardziej utytułowanych nurków głębinowych. Dlaczego najpierw piszę o Jej Rodzinie.... bo przede wszystkim była Matką i Córką, potem nurkiem. Serce krwawi jak się czyta przez co musiała przejść jej Rodzina po wypadku. Rodzice walczyli o to, żeby Brigitte pod wodą znaleźć, zorganizowali podwodnego robota, który miałby pomoc w szukaniu Brigitte. I napotykali się na bardzo silny opór ze strony władz lokalnych. Jest to swoisty fenomen, który trudno mi pojąć. Jeśli dzieje się wypadek śmiertelny to powinno się w największym możliwym stopniu zrozpaczonej Rodzinie pomóc, a nie rzucać kłody pod nogi. Ostatecznie udało się Brigitte do Szwajcarii przywieźć i pochować... I dalej nie wiadomo co się stało ( są różne hipotezy, ale żadna nie została potwierdzona) są rozbieżności w "zeznaniach" świadków... Dane ze sprzętu również zostały utracone podczas jego wyciągania, także Rodzina Brigitte nie dostała i niestety nigdy nie dostanie odpowiedzi co się stało...

    Mam nadzieję, że gdzieś tam i Ty i Brigitte nurkujecie w głębinach i jesteście szczęśliwe. A Tobie dziękuję, że otworzyłaś mi oczy na to co się dzieje w środowisku, które zbytnio idealizowałam. Jak mówiłam Twoim Rodzicom, nie chcę, żeby ten tragiczny incydent definiował Ciebie jako nurka. Dahab to było jedno z miejsc a nie Twoje jedyne miejsce nurkowe. Dla mnie zawsze pozostaniesz "Damą tańczącą z rekinami". A do Dahab kiedyś też się wybiorę. Nie wiem czy uda mi się być przed 2024, ale w dziesiątą rocznicę będę tam przy Blue Hole... I turkusowy znicz oraz białe kwiaty również będą....
    Spij spokojnie Karolino, przytul swoich Kochanych Bliskich, ciężkie miesiące przed nimi. Zaduszki, Boże Narodzenie i przeklęty styczeń. Miej Ich w swojej opiece.

  • mama

    Córeczko, dziś Twoje 43-cie urodziny....mogłoby być tak fajnie , tak szczęśliwie, życie mogło przynieś Tobie tak dużo dobrych, ciekawych chwil...mogłaś jeszcze wiele dobrego zrobić,mogłaś spełniać swoje marzenia i realizować swoje plany, mogłaś cieszyć się Williamem , a on mógł nacieszyć się Tobą.....mogło być tak super, mogło być,,,,ale nie jest. Odeszłaś, choć tego nie planowałaś,choć twoje marzenia przyczyniły się do Twojego odejścia. Miałaś 35 lat ...za wcześnie, w tym wieku jeszcze się nie odchodzi tak na zawsze...nie zostawia się Syna, Męża, Rodziców Brata, Rodzinę i Przyjaciół.... A teraz cóż, pozostawiłaś nam wspomnienia, tęsknotę i ból... i będziemy z tym żyć już do końca naszych dni.... Karolinko, jak zawsze, a dziś szczególnie przytulam Ciebie bardzo mocno i serdecznie i kocham Ciebie bardzo moja malutka nowo narodzona Córeczko.....odpoczywaj..... Warszawa 19 maja 2021 roku

  • Paula

    Karolinko, juz po polnocy... Niebo placze...Czego Ci zyczyc w Twoje urodziny, ktore przypadaja rowno tydzien po moich.... Osiagnelas w swoim zyciu bardzo duzo i zawdzieczasz to swojej determinacji i ciezkiej pracy. Mam nadzieje, ze gdzies tam na gorze w dalszym ciagu spelniasz swoje sportowe marzenia. Moze polubilas nurkowanie na wrakach lub w jaskiniach? A moze sie wspinasz, moze lyzwy, moze taniec? Karolinko, zycze Ci, zebys byla tam szczesliwa i w dalszym ciagu inspirowala ludzi. Ubolewam, ze ze wzgledu na pandemie nie moge przyjechac i odwiedzic Cie na Powazkach. Kupilam Ci czarna roze, bedzie pasowac do znicza.Spij spokojnie, droga Karolino i opiekuj sie Najblizszymi!

  • mama

    Córeczko, nie tak powinno być...dziś moje 70-te urodziny, a Ciebie nie ma....Tydzień temu były 20-te urodziny Williamka, a Ciebie też nie było....i nie będzie Ciebie za dwa tygodnie,kiedy Ty miałabyś swoje święto, swoje urodziny....Czy tak powinno być, aby Córka odchodziła przed matką , a Syn tracił tak wcześnie matkę ? Pytanie retoryczne.... Najdroższa moja, najukochańsza Córeczko odpoczywaj ....My tutaj bardzo tęsknimy za Tobą , bardzo nam Ciebie brak, pamiętamy i kochamy.....A Słońce ciągle wschodzi i zachodzi i Świat ciągle istnieje choć jest co raz więcej zagrożeń i nieszczęść....Przyciskam Ciebie do serca mocno, bardzo mocno.... Warszawa 4 maja 2021 rok

  • mama

    Córeczko, nie wiem czy byłabyś zadowolona z tego ,że napiszę to co napiszę teraz, ale noszę to już tak długo w sobie i mam w sobie tyle bólu i żalu, że po prostu muszę to zrobić..... Nikt nie wymagał od osoby, która zorganizowała to nurkowanie i była odpowiedzialna za twoje bezpieczeństwo pod wodą żadnego heroizmu, ale też nikt nie przypuszczał,że w najważniejszym momencie tego nurkowania popełni tak okropny błąd.... Błąd, który nie pozwoli Ci przeżyć..... Przecież istnieje tak zwana odpowiedzialność....Karolinko....odpoczywaj w spokoju, nurkuj, tańcz, jedź motorem, szusuj na nartach, tańcz na łyżwach i wspinaj się po górach z mężem i synem...jednym słowem rób to co tak bardzo lubiłaś...Tulę Ciebie serdecznie...Warszawa 16 stycznia 2021 rok