Karol Wilewicz

Weteran I Dywizji Pacernej Karol Wilewicz

Niech spoczywa w spokoju

  • Zmarły:

    22.02.2014, Dom Polski Illford Park Anglia

  • Pochowany:

    Tamże

Stroną opiekuje się: Grono Przyjaciół z prakorzeniami na Rossie

Świętej Pamięci Karol Wilewicz – po długiej i ciężkiej chorobie zmarł w sobotę 22 lutego 2014 w Ilford Park w Anglii.  Przeżył lat 88.

Był  przez wojnę bezlitośnie i bezpowrotnie pozbawiony swojej umiłowanej małej Ojczyzny, chociaż był nieodrodnym synem ukochanej Wileńszczyzny. We wrześniu 1939 nie powędrował już do Polskiej szkoły. Nie poszedł już nigdy do żadnej szkoły. Powędrował najpierw do konspiracji, później do szkoły, którą na wielu frontach prowadziła wojna. Jako młodociany – a więc poza podejrzeniami w cywilizowanym i dorosłym świecie – był łącznikiem i przewoził (pociągiem) meldunki z Wilna do Warszawy  I dalej… z nową przesyłką do Krakowa…. A stamtąd do Lwowa   Tam wolny już od zadań (i jak mu się zdawało od podejrzeń) wsiadł do pociągu jadącego do Wilna. I już po niewczasie żałował do końca życia, że nie opuścił tego pociągu na pierwszej przygodnej stacyjce... Bo za tą pierwszą stacyjką wpadł w ręce NKWD. 

I tak oto Karol po wielu etapach pod konwojem trafił na Łubiankę.  Karol jako młodociany nie zagrzał długo miejsca na Łubiance. Jako tak zwany „bezprizorny”  przerzucany był z jednego obozu do drugiego i dalej do kolejnego. Wreszcie z  kolejnego konwoju uciekł wraz z dwójką kolegów, takich jak on nieszczęśników. Po długiej tułaczce trafił do Turcji, a stamtąd do obozu w Paletynie… 

 Stamtąd Karol trafił do Polskiej Armii.  Walczył  i odniósł rany pod Tobrukiem… Okrężną drogą… przez całą Afrykę… i obie Ameryki  - unikając U-Bootów ocierał się o Antarktydę  -  skąd trafił do Szkocji, do obozów szkoleniowych I Dywizji Pancernej…. 

Z I Dywizją przeszedł cały szlak bojowy od Francji aż po Wilhelmshawen w Niemczech… Podług proroczych słów  gen. Maczka: „…umierać będziecie za Polskę”. I umierali. I zapełniali polskie cmentarze nie na polskiej ziemi.

 Karol po wojnie został w Anglii. pracował, a ostatnie lata życia spędził w Domu Polskim...  

Ś.p. Karol był przyjacielem naszej rodziny. Póki zdrowie dopisywało bywał u nas co roku.

Ramię w ramię staliśmy na Żoliborzu przy odsłonięciu Pomnika I Dywizji  i razem drżeliśmy z żalu („bieleje włos”) na pogrzebie dziś już błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. 

Przypadek zrządził, że jeszcze jeden wspólny element przeszłości nas połączył. Otóż byłem kiedyś – dawno temu – żołnierzem równie przesławnej V Saskiej Dywizji Pancernej z siedzibą w Żaganiu. Czym ta dywizja się wsławiła – to już inna historia.  No to się słusznie przemieniła w 11 Dywizję Kawalerii Pancernej im. Króla Jana III Sobieskiego, a 1 Dywizja Pancerna gen. Maczka u progu pierwszego półwiecza swojego istnienia przekazała tej przesławnej Kawalerii z wiedeńskim rodowodem swój historyczny dorobek i rodowód. 

I tu jest miejsce na cytat z „Dziennika Polskiego”: „Anglię reprezentował sztandar, którego ojcem chrzestnym jest gen. Maczek, pod chorążym Edwardem Wołoszynem, w asyście J.Różka i Karola Wilewicza”.

 

Ś.p. Karol wielokrotnie wracał myślą i wspomnieniem do swojej Ojczyzny. 

Gdy już wiek nie pozwolił Karolowi swobodnie się poruszać, osiadł dziś już świętej pamięci Karol w Domu Polskim. Ilford Park..  Spoczywaj w pokoju, Karolu… Spoczywaj - Dobry Żołnierzu naszej świętej sprawy  w pokoju. W pokoju wiecznym. Amen.

Więcej

x
Podaj jeśli chcesz otrzymać odpowiedź
x

Znicze

Zapal znicz
  •  
    16.04.2017
    spoczywaj w pokoju
  •  
    30.04.2016
    Arentowicz Marcin
  •  
    05.09.2014
    Arentowicz Marcin
  •  
    03.03.2014
    Dziękujemy, że byłeś
  •  
    03.03.2014
    Grono Przyjaciół z prakorzeniami na Rossie

Pożegnania

Wasze wspomnienia, kondolencje i myśli o zmarłych

  • adam frysiak

    Karol Wilewicz
    Z Jagiellońskiego szlaku
    Żołnierz Nieznany
    Z Podziemia i Tobruku
    Monte Cassino Wilhemshaven
    Jałta zabrała mu Ojczyznę
    Dziś znów idea sięga bruku?
    Prosto do Nieba w czwórkach szli
    Żołnierze Westerplatte
    Po wielu latach tam w Podziemiu
    Stan ten niebawem się podwoi
    Wszyscy tu padli z ręki kata
    Ślady zbrodniczych tkwią naboi
    Tańce urządzą nierządnice
    Za nie wiadomo skąd pieniądze
    Ta myśl garbata i smarkata
    Po Prawdzie rządzą tutaj żądze
    Polski my Naród Polski Cud
    Zepchnięty do Podziemia
    Tu nastał władczy obcy lud
    Skąd? Nieznanego pochodzenia
    I Sąd nie Boży tu panuje
    I Orzeł zwisa na łańcuchu
    Otok i lampas sięgał bruku
    I pewnie upadł już na Duchu
    A Ty Żołnierzu Pełen Chwały
    Niezłomny i bezdomny
    Jako ten Polski Pielgrzym
    Kto Cześć Ci odda
    I Księdzu Popiełuszce
    Te Jasnej Góry Święte Wały??
    Cześć Żołnierzy
    Cześć Lekarzy
    Tych Nienanych
    Tym miotanych
    Niemym wiatrem
    I strzępom skrwawionym
    Z ran polskich
    Bandaży

  • Twój podpis

    Treść Wspomnienia

  • Twój podpis

    Wspanialy czlowiek i patriota

  • XBanTest

    Hello
    Look on page xrumer