JerzyKamas

Jerzy Kamas

  • Urodzony:

    08.07.1938, Łódź

  • Zmarły:

    23.08.2015, Warszawa

Jerzy Kamas nie żyje. Aktor miał 77 lat
Jerzy Kamas, pamiętny Stanisław Wokulski z serialowej „Lalki” (1977), zmarł w niedzielę w Warszawie.
Pochodził z Łodzi, był absolwentem tamtejszej Szkoły Filmowej, w tymże mieście zaczynał karierę (szekspirowski Romeo u boku Poli Raksy w Teatrze Powszechnym, 1964). Po trzyletnim epizodzie w Teatrze Słowackiego w Krakowie grał na scenach Warszawy - najpierw w Narodowym u Adama Hanuszkiewicza, a od 1971 r. - w Ateneum.
W Narodowym był m.in. Klaudiuszem, gdy Hamleta grał Daniel Olbrychski (1970), i Carem w „Kordianie” (1970) Słowackiego, gdy Kordianem był Andrzej Nardelli. W Ateneum zagrał m.in. tytułową rolę w „Fantazym” (1973) w reż. Macieja Prusa („Nie był ani egzaltowany, ani kabotyński, ani neurasteniczny, ani zniewieściały - przeciwnie - zagrał interesującego mężczyznę, światowca, bardziej intelektualistę niż poetę” - pisała Irena Bołtuć) czy Willy'ego Lomana w „Śmierci komiwojażera” Arthura Millera (1992) w reż. Feliksa Falka.
Jego aktorstwo było oszczędne. Prezencja i głos predysponowały go do ról władców i arystokratów, jak choćby car Mikołaj I w serialu „Wielka miłość Balzaka” (1973) Wojciecha Solarza.
W kinie grał u wybitnych reżyserów, choć rzadko główne role, m.in. u Wajdy („Pierścionek z orłem w koronie”), Konwickiego („Dolina Issy”), Kieślowskiego („Bez końca”), Kutza („Wkrótce nadejdą bracia”), Janusza Majewskiego („Królowa Bona”) i Antczaka („Noce i dnie”).
Nagrodę aktorską w Gdyni dostał za rolę w „Kratce” (1996) Pawła Łozińskiego - grał emeryta, który walczy z 10-latkiem o 500-frankowy banknot leżący w studzience kanalizacyjnej.

Więcej

x
Podaj jeśli chcesz otrzymać odpowiedź
x

Znicze

Zapal znicz
  •  
    15.10.2020
    Maria
  •  
    15.10.2020
    EW z warszawskiego Żoliborza
  •  
    01.09.2020
    Pio
  •  
    13.08.2020
    A.
  •  
    09.03.2020
    telewidz
  •  
    02.03.2020
    niezapomniany Wokulski.
  •  
    02.03.2020
    honorata
  •  
    13.01.2020
    anka
  •  
    12.11.2019
    M.
  •  
    07.10.2019
    Podpis
  •  
    07.10.2019
    Bardzo nam Pana brakuje...
  •  
    07.10.2019
    Mój amieniu milowy
  •  
    07.10.2019
    AJ
  •  
    07.10.2019
    Hanka
  •  
    07.10.2019
    Dorota
  •  
    07.10.2019
    berbol
  •  
    07.10.2019
    Fanka
  •  
    07.10.2019
    Renata
  •  
    07.10.2019
    dr Ewa Choromanska Perczynska,
  •  
    07.10.2019
    Alina

Pożegnania

Wasze wspomnienia, kondolencje i myśli o zmarłych

  • EW z warszawskiego Żoliborza

    Pan Jerzy Kamas to wspaniały, wielki, prawdziwy Aktor przez wielkie A, każdy jego ruch twarzy, oczu, cała mimika twarzy i postaci to Jego Wielkość. Głębia spojrzenie Pana Jerzego pokazywało wszystkie uczucia świata jakie w duszy człowieka się mieszczą; dodatkowo Jego cudowny głos, sposób poruszania się, witania, skinienia głową, Jego elegancja postaci, mówienia, może raczej używania słów, które są potrzebne w danej chwili tak wiele mówiły o postaci w którą się wcielał, ale także o Nim samym. Pan Jerzy nie musiał "grać" On po prostu taki był w życiu. Postać Stanisława Wokulskiego w "Lalce" to majstersztyk zawodu Aktora. Można Pana Jerzego Kamasa uwielbiać za każdą rolę, był: inteligentny, kulturalny, wrażliwy, a dodatkowo bardzo, bardzo przystojny,. Każda rola Pana Jerzego mówiła o Jego wielkiej miłości do życia. Jego śmierć to wielka, ogromna strata dla polskiej kultury, zmarł tak młodo. 23 sierpnia postaramy się zapalić znicz na Jego grobie na warszawskich Powązkach. Śp. Panie Jerzy, nie ma w tej chwili takich aktorów, którzy by potrafili zastąpić Pana. Wieczny odpoczynek... będziemy pamiętać !

  • joanna k. z berlina

    Poniewaz nie mieszkam w kraju a wlasnie zmarl w warszawie nasz przyjaciel, doweidzialam sie o smierci swietnego aktora. Na mnie najwieksze wrazenie zrobil jego wystemp w moim wowczas liceum w bydgoszczy. Jego monolog przykul mnie do muru. Nigdy tego nie zapomne.

  • Mirosław J.W.

    Zawsze będzie w mojej pamięci za rolę Wokulskiego, ale także za bardziej epizodyczne w "Klanie", "Noce i dnie". Był młodszy ode mnie o 3 lata, ja też łodzianin. Bardzo często wracam do niego wspomnieniami.

  • Saszka Reszka

    Żegnaj Jurku. Będę Cię pamiętać z dziesiątek kreacji teatralnych i filmowych, ze spotkań prywatnych i rodzinnych. Dziękuję, że dane mi było poznać Ciebie. Spoczywaj w pokoju!

    Pogrążonym w smutku najbliższym składam serdeczne kondolencje.

  • Bogusia i Marek z New Jersey

    ...tempus fugit-aeternitas manet...
    ...wczoraj BYLES,gdzie ja jestem dzisiaj......jutro bede,gdzie TY JESTES DZISIAJ.....
    Odpoczywaj w Pokoju Szanowny Panie Jerzy.....R.i.P

  • Zbyszek Jeziorski

    Był wspaniałym, nieprzeciętnie inteligentnym i powszechnie lubianym kolegą w czasach wspólnej edukacji w Technikum i współzamieszkiwania w internacie. Takim Go zapamiętałem w tych ciężkich szkolnych i internatowych czasach. Później podziwiałem Go jako wspaniałego, ale nie w pełni wykorzystanego aktora teatralnego i filmowego.
    Pogrążonym w smutku najbliższym składam serdeczne kondolencje.