IrenaWojtkiewicz-Pałecz

Irena Wojtkiewicz-Pałecz

  • Zmarła:

    18.06.2016

Wspomnienie Pani Profesor...

 

18 czerwca 2016 roku zmarła Profesor Irena Wojtkiewicz – Pałecz.

Pierwszy Biolog Siódemki.
Nasz Wychowawca, Nauczyciel i Przyjaciel.

„Była pięknym człowiekiem. Takich nauczycieli spotyka się rzadko. Kochała swoją pracę i kochała swoich uczniów. Delikatna, wesoła i życzliwa. Nie była wychowawczynią mojej klasy, ale całą grupą uważaliśmy ją za "swoją". Wszystkie przerwy spędzaliśmy na zapleczu gabinetu biologicznego. Dużo o sobie opowiadała. Z jakimś smutkiem ale też optymizmem. Zwierzaliśmy się jej i ona nam. Zadziwiające ile historii pamiętam z jej życia. Nawet to zdjęcie, które mi kiedyś pokazała - wielka niemiecka rodzina patrzy w obiektyw aparatu. A jedna ze starszych kobiet odgania, poruszoną na zdjęciu, małą dziewczynkę. To było zdjęcie wojenne. Jej rodzice byli wywiezieni na roboty do Niemiec. Była z nimi mała Irena. Wbiegła niesfornie przed obiektyw kiedy niemiecka rodzina robiła sobie zdjęcie. Ponieważ uważali zdjęcie za nieudane podarowali jej rodzicom. Ostatni raz rozmawiałam z nią przez telefon podczas 40-lecia szkoły. Na uroczystość już nie przyjechała. Miała kłopoty z poruszaniem się. Ale głos był taki jak dawniej. Czuję się jakby odszedł ktoś bardzo bliski. Zawsze za mało spotkań i za mało rozmów. Te jej historie pamiętam... Pamiętam spotkania z nią i radość z jaką zawsze nas witała.”

 

„Strasznie żal... moja wychowawczyni w liceum i nauczycielka biologii. Mądra i ciepła... z nieuków robiła studentów medycyny, mądrale pchali się do Niej na przerwach i po lekcjach, aby porozmawiać, wypić herbatę, zjeść kisiel... pojechać na wycieczkę w góry...albo łazić 2 tygodnie w Beskidzie Niskim... mądry Anioł... ale z charakterem i odwagą. Pewnie wszyscy beczą...”


„Serce pękło. Myślę, że to czego od Niej nauczyliśmy się, poniesiemy dalej w życie. Potrafiła wysłuchać, pochylić się nad każdą istotą, kwiatkiem. Ilu absolwentów zna łacińskie nazwy kwiatów, ziół, ilu z nas kocha zwierzęta... Jej głos, charakterystyczny... Pytana o swoje zdrowie, odpowiadała: Nie ma o czym opowiadać. Nikt tak nie umiał słuchać jak Ona.

„Jej definicje żywego organizmu pamiętam do dziś.  Wściekała się, gdy zaliczaliśmy do nich wirusy. Cześć Jej pamięci!”


„Wielki Pedagog, Wielki Człowiek i wielki mój żal po Jej odejściu. Pani Profesor bardzo dziękuję za wiedzę, zrozumienie i kminek.”

 

To są fragmenty wspomnień absolwentów VII Liceum Ogólnokształcącego im. K.K. Baczyńskiego we Wrocławiu.

 

Pani Profesor,  pozostanie Pani na zawsze w naszych sercach!

 

Absolwenci VII LO we Wrocławiu

 

 

Więcej

x
Podaj jeśli chcesz otrzymać odpowiedź
x

Znicze

Zapal znicz
  •  
    16.06.2021
    Krystyna T.
  •  
    16.06.2021
    Krystyna T.
  •  
    16.06.2021
    Alan Majchrzycki
  •  
    14.06.2021
    Irena
  •  
    26.06.2020
    Krystyna Tarchała
  •  
    26.06.2020
    Maciek
  •  
    20.06.2020
    Maria Zmarz Koczanowicz
  •  
    19.06.2020
    Renata
  •  
    19.06.2020
    Andrzej Juśko
  •  
    19.06.2020
    Monika
  •  
    19.06.2020
    Piotr
  •  
    19.06.2020
    Irena
  •  
    01.11.2019
    Marek
  •  
    25.03.2017
    Kasia
  •  
    02.01.2017
    Elżbieta Pałecz Zawadzka
  •  
    15.11.2016
    Irena
  •  
    15.11.2016
    Renata
  •  
    15.11.2016
    Elzbieta
  •  
    14.07.2016
    Irena

Pożegnania

Wasze wspomnienia, kondolencje i myśli o zmarłych

  • Stanisław

    Jej małżonek to mój Kolega-przyjaciel. Odeszła trzy lata po Nim.
    R.I.P.

  • Irena

    To już piąta rocznica śmierci.
    Mam potrzebę zadzwonić i usłyszeć Twój głos w słuchawce.
    Ciepły, spokojny...
    Pamiętam Twoje słowa: "Co u mnie nie warto opowiadać, mów co u Ciebie".
    Nauczyłaś mnie słuchać. Słucham.

  • Krystyna T.

    Treść Wspomnienia

  • Twój podpis

    Jak ten czas szybko biegnie .. to już cztery lata jak nie ma Cię z nami, Ireno .....
    Brak mi kogoś takiego jak Ty, cierpliwego, wyrozumiałego choć wymagającego, zawsze gotowego otworzyć się na innych ... Mogę tu powiedzieć głoś no to co trudno mi było wykrztusić nad Twoją mogiłą: kochałam Cię, jak zapewne wielu Twoich kolegów i uczniów. I zawsze będę o Tobie pamiętac, dopóki i ja nie odejdę.

  • Irena

    Czwarta rocznica śmierci Profesor.
    Szykuję krótki wpis o kotce, którą adoptowali nasi absolwenci.
    Czytajcie na stronie Starej Siódemki na Facebooku.

  • Irena

    Jutro rocznica śmierci Pani Profesor.
    Cytuję informację z mojej publikacji "Z Pereca na Kruczą... Subiektywny spacer po Gajowicach" :
    "Absolwenci ufundowali tablicę pamiątkową na Jej rodzinnym nagrobku. Przedstawia ona rysunek autorstwa Marii Zmarz-Koczanowicz z wycieczki w Beskid Niski w1971 roku. Napis na tablicy brzmi: ?Pierwszy Biolog Siódemki. Nasz Wychowawca, Nauczyciel i Przyjaciel. Pani Profesor, pozostanie Pani na zawsze w naszych sercach! Absolwenci?. Pani Profesor jest przedstawiona jako symboliczny Motyl, który ?roztacza opiekuńcze skrzydła? nad uczniami".