BOGUSŁAW KOLASA

Dr med. BOGUSŁAW KOLASA

  • Urodzony:

    23.03.1932, Kraków

  • Zmarły:

    06.11.2011, Bochnia

Stroną opiekuje się: Krzysztof Kolasa - syn

 

PAMIĘTAMY CIĘ BOBKU !!!!
 

W dniu 6 listopada przypada piąta rocznica śmierci lekarza dermatolga Bogusława Kolasy, zwanego przez swoich przyjaciół i znajomych "Bobkiem" . Zmarł pięć lat temu w wieku 79 lat, zmagając się ponad 25 lat z postępującą nieuchronnie chorobą Parkinsona...

 

Urodził się 26 marca 1932 w Krakowie. Studia na Akademii Medycznej w Krakowie rozpoczął w roku akademickim 1951/52, a dyplom lekarza medycyny odebrał w 1957 roku. Po studiach przez ponad rok pracował jako wolontariusz w Odziale Wewnętrznym Szpitala przy ul. Galla w Krakowie, a w lipcu 1959 roku rozpoczął pracę w Oddziale Dermatologicznym Szpitala im. Żeromskiego w Nowej Hucie, gdze z czasem uzyskał I i II stopień specjalizacji. W latach 1962 - 68 pełnił funkcję Zastępcy Ordynatora tego Odziału. W październiku 1968 roku przeszedł do pracy w lecznictwie otwartym, obejmując stanowisko kierownika Przychodni Dermatologicznej na Osiedlu Złotej Jesieni, mając pod swoją opieką ponad 200-tysięczną populację mieszkańców Nowej Huty.

 

 

Na tym stanowisku pracował z pasją i poświęceniem aż do kwietnia
 1994 roku, kiedy to z powodu postępującej choroby Parkinsona zmuszony był zakończyć swoją pracę zawodową. Równolegle przez wiele lat
 pracował w Przychodniach Rejonowych w Chrzanowie, Oświęcimiu 
i Brzesku oraz prowadził w domu prywatny gabinet dermatologiczny. Wiele czasu poświęcał też na pracę społeczną dla dzielnicy Nowa Huta.
W trakcie pracy w Szpitalu im. Żeromskiego napisał wspólnie ze swoim szefem dr. Jerzym Lebiodą oraz dr. Czapińskim i dr. Budzanowską 
szereg prac naukowych i artykułów wydawanych drukiem na Zjazdach Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego oraz w „Przeglądzie
 Dermatologicznym”.

 
Oprócz osiągnięć na polu medycyny „Bobek” odnosił również liczne
 sukcesy w innych dziedzinach życia. Od najmłodszych lat był pasjonatem sportu, najpierw jako piłkarski junior „Cracovii”, potem przeżył krótką przygodę z piłką ręczną i siatkówką, aż wreszcie - wierny tej dyscyplinie do końca życia był koszykarzem podgórskiej „Korony”, z którego
 to klubu wyrośli liczni reprezentanci Polski. Lubił też góry - przez cały czas dopóki pozwalało Mu zdrowie - jeździł na nartach i to wspaniale.
 Poprzez sport poznał zresztą w Zakopanem swoją przyszłą towarzyszkę życia, przebywającą w tym czasie na obozie sportowym w zakopiańskim COS-ie koszykarkę łódzkiego ŁKS-u - Elkę….

 
Miał również „Bobek” inną pasję życiową - muzykę. Absolwent średniej Szkoły Muzycznej, pianista, tworzył i wyprowadzał „z podziemia”
pod koniec lat pięćdziesiątych, wraz z innymi krakowskimi muzykami
- źle widzianą przez ówczesną „władzę ludową” - muzykę jazzową. Wielu pamięta go z tamych czasów z Klubu Dzinnikarzy - z nieodłącznym
 papierosem w ustach - zgarbionego nad klawiaturą pianina. Grał ze swoim przyjacielem na całe życie, puzonistą Włodkiem Wasio w jazzowym 
zespole „ATOM”, gdzie swoje pierwsze wokalne kroki stawiała wtedy
 Danuta Rinn. Występował również jako akompaniator całej krakowskiej „czołówki” operetkowej oraz tej klasy piosenkarek co Maria Koterbska, Kalina Jędrusik czy Joanna Rawik. Przyjaźnił się z kompozytorem
 Piotrkiem Figlem….. W roku 1975 wziął jednak definitywny rozbrat ze „sceną muzyczną” poświęcając się już wyłącznie i bez reszty medycynie.
 
„Bobek” miał także swoje wielkie prywatne pasje - historię sztuki
 i malarstwa, pasję fotograficzną oraz duszę podróżnika - reportera,
 która goniła go przez lata po Europie i świecie z aparatem fotograficznym zawieszonym na szyi - z tych swoich wojaży pozostawił w domowym
 archiwum dziesiątki albumów i tysiące zdjęć….. 
 
Miał w końcu również ukochane Jezioro Rożnowskie,
 gdzie w swoim letnim domku spędzał każdy wolny czas od pracy 
i planował kolejne podróże.
 
 
Pozostaje w pamięci nas wszystkich przede wszystkim jako oddany Służbie Zdrowia dzielnicy Nowa Huta lekarz dermatolog, ale również
 utalentowany muzyk, sportowiec i podróżnik. Prywatnie był człowiekiem niezwykle lubianym i cenionym, zawsze otoczony przyjaciółmi,
 o niepospolitym poczuciu humoru, pełen pasji, energii i witalności.
 

Więcej

x
Podaj jeśli chcesz otrzymać odpowiedź
x

Znicze

Zapal znicz
  •  
    25.05.2017
    Zdziechowicz
  •  
    10.01.2017
    Urszula Zdziechowicz
  •  
    12.11.2016
    wnuk Michał
  •  
    04.11.2016
    Krzysztof Kolasa - syn

Pożegnania

Wasze wspomnienia, kondolencje i myśli o zmarłych

  • BethanyOpj

    My friend and I went camping the other day. It was a horrible experience, as he wouldn't let me sleep all night. He kept talking about random stories and complained about his sleeplessness. I totally told him to interaction and deal with it.

  • BethanyJrz

    Oh God. I don't know what to do as I have a lot of of work to do next week semester. Plus the university exams are nearing, it will be a disaster. I am already losing sleep maybe I should url to calm down a little bit. Hopefully it will all go well. Wish me luck.

  • BethanyYjg

    Oh Lord. I don't know what to do as I have a lot of of work to do next week summer. Plus the university exams are coming, it will be a torture. I am already being anxious maybe I should this to calm down a little bit. Hopefully it will all go well. Wish me luck.

  • BethanyJfh

    My friend and I went camping the other day. It was a horrific experience, as he wouldn't let me sleep all night. He kept talking about random things and complained about his wakefulness. I totally told him to click here and deal with it.

  • BethanyDym

    Hey all! Recently I have been fighting with a lot of personal issues. Friends and doctors keep telling me I should consider taking medicine, so I may as well source and see how it goes. Problem is, I haven't taken it for a while, and don't wanna get back to it, we'll see how it goes.

  • BethanyTfc

    Hey everyone! Recently I have been battling with a lot of personal issues. Friends and doctors keep telling me I should consider taking pills, so I may as well source and see how it goes. Problem is, I haven't taken it for a while, and don't wanna get back to it, we'll see how it goes.