WowoBielicki

Wowo Bielicki

  • Urodzony:

    16.01.1932

  • Zmarły:

    24.10.2012

Jerzy Afanasjew Sezon kolorowych chmur Gdynia 1968, s. 42.
"Wowo Bielicki, wówczas taki trochę młody i chudy Gary Cooper, kończył wydział malarski. Szczupły, przystojny, barwny w ubraniu, w mowie, szkicujący, gestykulujący, palący papierosy że to widać. O miękkim sercu, dobry gracz w karty, gorączkowy, łatwo załamujący się, świetny kierowca, malarz lubiący to słowo, anegdociarz, malarz inscenizator natychmiastowy. Chevalier w tłumie dziewcząt, imponujący, cygan wykwintny, nie liczący się z pieniędzmi, fantasta, używający rachunków zamiast serwetek do ust - oto kilka kresek charakteryzujących tego wspaniałego kolegę.
Wowo był współautorem wielu pomysłów i skeczów "Bim-Bomu". Był członkiem "trustu mózgów". Jego świetna i zawsze żywa wyobraźnia pracowała na zakresie długości plam i barw, ruchu scenicznego a gdzieniegdzie lśnił w tym cudowny dowcip. Wspaniały ten kolega, potrafił, gdy istniała potrzeba, zdjąć i pożyczyć swój płaszcz, a ja sam przez kilka wiosen paradowałem po ulicach w jego szlafroku, nie mając co na plecy włożyć. Wywodzący się z cenionej i starej rodziny muzyków i kompozytorów zawsze był pełen gracji, miął maniery Ferdynanda II.
Wszystkie dziewczęta szalały za nim. Gdy ukazywał się na rogu, zaraz biegły, a Wowko lśnił cudownym uśmiechem. Bezspornie był to jeden z najciekawszych twórczo ludzi naszego teatru. Zakochany w świecie. Kochał wszystko, co piękne, to znaczy wszystkie dziewczęta świata i wszystkie teatry świata. Biegle mówił kilkoma językami, tak że nie miał trudności z porozumiewaniem się z muzami sztuki. W późniejszych latach, gdy "Bim-Bom" przestał już istnieć, założył interesujący kabaret "To-tu", stworzył kilka udanych scenografii dla Opery Bałtyckiej i Opery Warszawskiej. "Harnasie", "Cudowny Mandaryn" - to jego dzieła. Zawsze mu życzyłem, by został reżyserem wielkich baletów. Byłby reżyserem doskonałym.
Wówczas w okresie istnienia "Bim-Bomu" mieszkaliśmy blisko siebie, w Oliwie. Częstokroć wieczorami, po wybornej kolacji podawanej przez jego Mamę, panią Bielicką, rozmyślaliśmy nad światkiem naszego teatru, a często sam gospodarz, Wowo, siadał do fortepianu i komponował piosenkę.
Wowo, to eleganckie ciało o duszy estety, na każdym rogu przestrzegał artystycznej harmonii świata. Wszak był wizjonerem, a brzydota działała nań jak łyk atramentu z octem. Toteż nic dziwnego, że raz, na malarskim plenerze - gdzie dyrektorował pustymi żołądkami malarzy -kazał kucharce rozkleić i zniszczyć 300 pierożków z kapustą, bo miały jakoby... brzydki fason plastyczny, niegodny podania do stołu dla uczulonych na piękno malarzy."

Więcej

x
Podaj jeśli chcesz otrzymać odpowiedź
x

Znicze

Zapal znicz
  •  
    04.12.2021
    g
  •  
    25.11.2021
    gh
  •  
    11.11.2021
    g
  •  
    02.11.2021
    gh
  •  
    11.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    g
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    gh
  •  
    07.10.2021
    g
  •  
    05.10.2021
    gh

Pożegnania

Wasze wspomnienia, kondolencje i myśli o zmarłych

  • gh

    dzień urodzin 16 styczeń 1932 iimieniny

  • gh

    dzień urodzin 16 styczeń 1932 imieniny

  • gh

    dziś 24 październik 6 lat mija jak Ciebie niema ,,,,,

  • Twój podpis

    Treść Wspomnienia

  • gh

    24 październik 2015 to już trzy lata

  • hg

    druga rocznica to dzień 24 październik 2014