Ryszard Lech

  • Pochowany:

    Kroczewo k. Zakroczymia

Ryszard LECH (28 III 1927 – 25 I 2005)

Artysta malarz – Twórca Galerii 100 tysięcy kolorów

W marcu 2013 świętowalibyśmy 86-te urodziny Ryszarda. Ale on nie żyje od ośmiu lat. To dziwne, ale żeby oswoić się z tą śmiercią musiałem czekać aż osiem lat. Zdarzyło się jednak coś strasznego, właśnie ostatnio jacyś „życzliwi sąsiedzi” spalili jego studio, jego pracownię, jego azyl w Bronisławce. Pewnie; nie była to żadna willa, a tylko stara chałupka przycupnięta nad rozlewiskiem Wkry i Bugo-Narwi, ale to była jego arkadia!! Tam było „najlepsze powietrze”, „najlepsza woda ze studni” i „najlepsze światło”. To stamtąd czerpał siły do syzyfowej (jak on to nazywał) pracy nad swoimi obrazami. 

Początek kariery artystycznej, to złoty medal i nagroda Prezydenta R.P. w roku 1939. Dwunastoletni wówczas, Ryszard został laureatem Ogólnopolskiego Konkursu Rysunkowego Dzieci na portret Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Okres II Wojny nie był czasem na rozwijanie talentu. Szkoła, tajne komplety i działalność w Szarych Szeregach. W ramach tej organizacji rozwijał swoje „możliwości twórcze”, podrabiając niemieckie druki i pieczęcie. Jakimś cudem udało mu się nie wziąć udziału w Powstaniu Warszawskim, bo wyjechał na wieś a potem już nie mógł wrócić do Warszawy.

Po Wojnie, studia w warszawskiej Akademii Sztuk Plastycznych. Z jej ukończeniem były pewne kłopoty, bo władze realizując politykę stalinowską nie potrzebowały na studiach „elementów obcych klasowo”. A więc zrobienie dyplomu możliwe było dopiero po roku 1955. Potem też nie było lekko; wyjazd z Warszawy, praca w Zielonej Górze, Szczecinie, Olsztynie. Ostatecznie w latach 60-tych osiedlił się w Koszalinie i Ziemia Koszalińska była ulubionym  tematem jego akwarel, grafik i obrazów olejnych.

Ryszard – już jako dorosły twórca - był, jak o nim mówili koledzy, sympatycznym malkontentem. Zwykle coś było nie tak. Kiedy zadawano mu zwyczajowe pytanie; „co słychać”? Zwykł odpowiadać; dobrze, świetnie…. ale nie beznadziejnie!!  Ryszard był osobą bardzo bezpośrednią, potrafił się zbratać z każdym, ale także nie przepuszczał okazji by prosto z mostu wypowiadać swoje opinie, i to zarówno jeżeli chodziło o sprawy polityczne jak i artystyczne. Pewnie dlatego między innymi nie mógł korzystać z mecenatu państwowego, a jego prace rzadko trafiały do uznanych galerii i muzeów.

Od czasu, gdy Ryszard znalazł już swoją drogę twórczą, zaczęły po kolei powstawać obrazy przedstawiające obiekty architektoniczne i pejzaże. Ale rzadko powstawały one w plenerze. Na miejscu powstawały jedynie szkice, a może lepiej nazwać je planami obrazów. Planami, które mogłyby  chyba posłużyć nawet do rekonstrukcji obiektu architektonicznego lub krajobrazu.

Namalowanie każdego obrazu  było okupione wielotygodniową pracą. On sam mówił, że praca jaką wykonywał to nie było malarstwo, ale katorga; niekontrolowane drgnięcie ręki, pędzla lub rylca zmuszało do poprawek, a w wielu przypadkach, do odrzucenia tworzonego dzieła.

Obiekty widniejące na obrazach są łatwe do identyfikacji, ale artysta zmuszał widza, do spojrzenia na nie przez siatkę  geometrycznie uporządkowanych linii. Szczegóły obrazów są dopracowane z zegarmistrzowską perfekcją, i dopiero przez te szczegóły można zobaczyć całość. Nie widząc szczegółów, nie można zrozumieć całości. Nie ogarniając całości nie można było zrozumieć przesłania artysty. W każdym dziele była ukryta jakaś nadzieja (gdy tworzył je w młodszym wieku) i beznadzieja (gdy tworzył je jako osoba starsza i schorowana). Zarówno ta nadzieję jak i beznadzieję widać w kolorach; gdzieś za horyzontem obrazu ukryte jest dziwne światło, powstające w wyniku cyzelowania kolorów w „komórkach” utworzonych według ściśle zaplanowanego porządku. Kiedy Ryszard tworzył i wypełniał kolorem swoje „komórki”, to nikt jeszcze nie wiedział o technice komputerowej i pikselach. Można powiedzieć, że Artysta – w swoich dziełach - przepowiedział istnienie pikseli, które współcześnie towarzyszą nam na każdym kroku. Tyle, że Artysta tworzył rzeczywistość składającą się z własnych „pikseli”, a w technice komputerowej piksele służą raczej do odtwarzania już istniejącej rzeczywistości.

Dzięki tej technice, właściwie na każdym obrazie namalowanym przez Ryszarda, widocznych jest po kilka tysięcy odcieni różnych kolorów (stąd właśnie nazwa jego internetowej galerii; „Galeria 100 tysięcy kolorów”).

Więcej

x
Podaj jeśli chcesz otrzymać odpowiedź
x

Znicze

Zapal znicz
  •  
    13.09.2018
    Maria
  •  
    13.09.2018
    Maria
  •  
    08.06.2017
    Ryszard
  •  
    16.05.2013
    Helena
  •  
    15.04.2013
    Medard

Pożegnania

Wasze wspomnienia, kondolencje i myśli o zmarłych