FeliksWarsz

Feliks Warsz

  • Urodzony:

    16.01.1942, Zawada

(1942-2018)

Mój Ojciec urodził się we wsi Zawada, w powiecie lubartowskim, jako trzecie z siedmiorga dzieci Michała i Władysławy. W metryce chrztu, sporządzonej w kościele parafialnym pw. świętego Stanisława w Czemiernikach zapisano 16 stycznia 1942 jako datę Jego urodzenia. Tymczasem zawsze mówił, że urodził się na Trzech Króli, czyli 6 stycznia. Błąd pisarski czy  ówczesna praktyka zapisywania dzieci pod późniejszą datą ? Nie wiadomo. Wiadomo na pewno, że czasy były ciężkie. Sroga zima, okupacja, głód. Przyszłość  polskich dzieci, urodzonych  w Generalnym Gubernatorstwie była niepewna. Niemieccy włodarze przeznaczyli  dla nich  rolę niewykwalifikowanej i niewykształconej siły roboczej. Dzięki Bogu przeżył zły czas. Wykształcił się w biednym okresie powojennym. Żartował później, że w jego czarno-białym elementarzu była tylko jedna ilustracja, przedstawiająca noc. Zanim poszedł do wiejskiej  szkoły podstawowej już pracował pomagając w gospodarstwie rodziców (szczęśliwie nie rozkułaczonym przez komunistyczne władze). Nie było mu jednak dane uprawiać rodzinną ziemię. Dziadek Michał wysłał 14-letniego syna do   szkoły budowlanej z internatem, aż do Jeleniej Góry. Dobrze wspominał tamten czas spędzony na Ziemiach Odzyskanych.

Wrócił na rodzinną Lubelszczyznę.  Zbudował tu wiele domów , stodół, obór, nagrobków.

Rolnik z dziada-pradziada, murarz z zawodu, leśnik z zamiłowania. Kochał las, spędzał w nim wiele czasu pracując i odpoczywając. Znał się na leśnych drzewach, zwierzętach, ptakach. Od dzieciństwa, od wiosny do jesieni  zbierał grzyby: prawdziwki, koźlaki, opieńki, gołąbki, kurki. A także dropie-mało znane, podobne do muchomorów, ale jadalne- o delikatnym słodkawym smaku, najlepsze smażone w jajku i mące.

Odszedł od  nas  nagle, w wigilię Wszystkich Świętych, od pracy przy domu, który zbudował własnymi rękoma,. Pożegnaliśmy Go w kościele parafialnym pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Suchowoli, w sobotnie południe 3 listopada - żona, córka, syn, synowa, zięć, czworo wnuków, siostry i bracia, sąsiedzi, przyjaciele, znajomi i nieznajomi a życzliwi ludzie. Po mszy złożyliśmy trumnę z Jego ciałem na cmentarzu parafialnym do pustego, wybudowanego przezeń grobu. Z widokiem na niebo i zielonym lasem na horyzoncie.

Spoczywaj w pokoju!

 

Wspomnienie w 30.dzień po zgonie

Więcej

x
Podaj jeśli chcesz otrzymać odpowiedź
x

Znicze

Zapal znicz
  •  
    03.12.2018
    Leszek Warsz

Pożegnania

Wasze wspomnienia, kondolencje i myśli o zmarłych